W każdym momencie czasu kryje się wieczność.

„Kiedy byłem mały…”

12_2

Chętnie powracam do Czasu dziecieństwa…wtedy o CZASIE myślało się zupełnie inaczej, jeśli wogóle się myślało.  CZAS można powiedzieć wpisany był w marzenie, CZAS nie istniał TU i TERAZ- on był gdzieś w przyszłości: ” Kiedy będę duży zostanę …aktorem, albo piosenkarką …albo strażakiem”. Za to TU i TERAZ się poprostu przeżywało, poznawało, dotykało, smakowało… Inaczej niż w świecie dorosłych… I tu mimowolnie nasuwają się słowa Małego Księcia:

Dorośli są zakochani w cyfrach. Jeżeli opowiadacie im o nowym przyjacielu, nigdy nie spytają o rzeczy najważniejsze. Nigdy nie usłyszycie:, „Jaki jest dźwięk jego głosu? W co lubi się bawić? Czy zbiera motyle?”

Oni spytają was: „Ile ma lat? Ilu ma braci? Ile waży? Ile zarabia jego ojciec?” Wówczas dopiero sądzą, że coś wiedzą o waszym przyjacielu.Jeżeli mówicie dorosłym: „Widziałem piękny dom z czerwonej cegły, z geranium w oknach i gołębiami na dachu” – nie potrafią sobie wyobrazić tego domu. Trzeba im powiedzieć: „Widziałem dom za sto tysięcy złotych”. Wtedy krzykną: „Jaki to piękny dom!”?

Może warto dać sobie CZAS w tym dorosłym życiu, by znów poczuć jak dziecko, popatrzeć na otaczający nas świat tak, jakby patrzyło się poraz pierwszy, przystanąć na chwilę i umieć ” ZDZIWIĆ SIĘ” spadającym liściem z drzewa, trzepotem skrzydła motyla, śpiewem skowronka. Bo przecież ” Dobrze widzi się tylko sercem” .

 

Share this post



Dodaj komentarz